Jesteśmy grupą zwykłych chłopaków. Chłopaków, którzy jak wszyscy – mają problemy , szkołe, życie prywatne , prace, żony / dziewczyny / ciocie / babcie ;) ale mimo to , raz w roku pragną o nich zapomnieć. Nie myśleć o życiu który nas otacza, o tym co będzie po powrocie. Podczas wyjazdu naszym celem jest jakiś punkt na mapie, a jedynymi (ale jakże w danym momencie wielkimi) problemami są pożywienie (puszki), nocleg(namiot), i warunki pogodowe… Swoimi wyprawami nie chcemy niczego udowadniać, nie robimy tego przecież na pokaz. Mimo to, mają one jakiegoś rodzaju przekaz, brzmi on mniej więcej tak że motocyklem da się zajechać daleko i to właściwie nie jest zależne typowo od finansów, a głównie od naszych chęci. Nasze wyprawy dokładnie odzwierciedlają tą teze, że czasem lepiej spać w namiocie , przeżyć więcej przygód niż na bogato w hotelu. Chcielibyśmy zachęcić was, motocyklistów do jak najczęstszych takich prób… bo mówiąc „swoim złomem nie dojade” tylko blokujecie się na szereg podróżniczych możliwości. Nie uważamy się za świetnych podróżników, swoimi opowieściami dokładnie odwzorowujemy wam naszą amatorkę, każdy nasz błąd pieczałowicie podkreślamy, umiemy się śmiać z samych z siebie – by móc na przyszłość wyciągnąć odpowiednie wnioski. Nie myli się ten, kto nic nie robi. My się mylimy i powiem więcej, za rok znów narobimy sporo pomyłek – adekwatnie do kilometrów.
